Amerykańska pobudka, czyli rzecz o wychodzeniu z długów

My Polacy mamy swoje kredyty frankowe i nieważne jak bardzo lubimy się czuć wyjątkowi, w przypadku „głupoty” kredytowej nie jesteśmy odosobnieni na świecie. Amerykanie słynni są ze swojego konsumpcjonizmu: posiadanie samochodu, domu to podstawa funkcjonowania na tamtym kontynencie. A jak je realizują? Pożyczka i kilka kart kredytowych w portfelu to norma. Ale nie o tych kredytach tutaj będzie mowa. Crème de la crème to kredyty studenckie. Spójrzcie na ten wykres podawany na stronach Federal Reserve Bank of New York. Przedstawione są tutaj zobowiązania kredytowe Amerykanów (oprócz hipoteki).

kredyty w USA

W przeciągu 12 lat kredyty studenckie zdominowały wykres i stanowią największą część zadłużenia Amerykanów.

Posiadanie długów samo w sobie nie jest komfortowe. Ale kredyty studenckie w USA są szczególnie niebezpieczne. Dlaczego? W Polsce preferencyjne kredyty dla studentów są wspierane przez państwo, gdzie aż połowa odsetek jest pokrywana ze środków budżetowych. W Stanach Zjednoczonych nie jest tak różowo i na dodatek te kredyty nie podlegają upadłości konsumenckiej.

Na YouTube trafiłam na kanał Budget Girl założony przez Sarah, która właśnie jest właścicielką kredytu studenckiego. Kiedy Sarah kończyła studia, miała około 27 tys. dolarów kredytu zaciągniętego na naukę. Ponieważ pierwsza praca nie zapewniała jej wystarczających środków, dostała zgodę na odroczenie spłaty na kilka lat. W efekcie miała do oddania już 34 tys. dolarów. Nieźle, prawda? Odsetki pracowały bardzo efektywnie. Sarah pewnego dnia postanowiła doprowadzić swoją finansową sytuację do porządku i zainteresowała się swoim zadłużeniem. Okazało się, że raty rozłożone miała aż do 2034 roku. Założyła kanał na youtube, żeby relacjonować swoją drogę do „financial freedom”.

Dziś Sarah już jest bardzo blisko całkowitej spłaty, ale jest to kosztem niezłego reżimu i rezygnacji z bardzo wielu przyjemności. Śledzę jej kanał i muszę przyznać, że kolejne filmy ze zmniejszającymi się kwotami całkowitej wartości kredytu przyprawiały mnie o lekką zazdrość i… mobilizowały do tego, żeby samej działać 😊 W 2017 postawiła sobie ambitny plan, że spłaci pozostałe 11 tys. dolarów długu do końca grudnia.

Plan ambitny, bo Sarah nie zarabia dużo, jak na amerykańskie warunki. Ale idzie jej świetnie. Co miesiąc przedstawia raporty wydatków, tego ile jej się udało oszczędzić/zarobić i odłożyć na nadpłatę. Teraz w spłacie kredytu pomagają jej również przychody pozyskane dzięki reklamom wyświetlanym na jej kanale. Co ciekawe zyskała taką sympatię widzów, że wspierają ją podsyłając drobne sumy w kopertach! Polecam jej kanał, bo to świetna dawka motywacji i przy okazji… można podszkolić swój angielski.

Na YouTube można znaleźć mnóstwo tego typu kanałów prowadzonych przez Amerykanów poświęconych spłacie zbyt dużego zadłużenia. Większość z nich ma wspólny mianownik, a mianowicie realizują swój plan zgodnie ze wskazówkami Dave Ramsey’a (amerykańskiego guru od finansów osobistych).

A co sam Dave Ramsey sądzi o kredytach studenckich można posłuchać tutaj. Odnosi się wprawdzie do amerykańskiej rzeczywistości, ale w jego słowach jest dużo zdrowego rozsądku.

Poniżej kilka linków do innych studenckich, kredytowych historii, które przedstawiają słuchacze dzwoniący do audycji radiowej Dave’a. Zawsze jestem pod wrażeniem z jaką swobodą ludzie dzielą się informacjami dotyczącymi wysokości swoich zarobków.

https://www.youtube.com/watch?v=w3giOCGC9Wg

https://www.youtube.com/watch?v=_UzdN1Hyc5w

https://www.youtube.com/watch?v=Ptbn3cSSRn8

Audycja radiowa Dave Ramsey’a, której można posłuchać na jego kanale, to nie tylko kopalnia wiedzy na temat finansowego życia Amerykanów, ale również dość gorzkie rozliczenie z amerykańskiego snu o dobrobycie. Warto z tej perspektywy spojrzeć na swoje myślenie o wydatkach, przypatrzeć się nawykom zakupowym i zastanowić się, skąd czerpiemy własne poczucie finansowego bezpieczeńśtwa i jakie to może mieć dla nas konsekwencje w przyszłości. Polecam!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s