Moje Franki. Pobudka!

W 2007 roku podjęłam BARDZO śmiałą decyzję. Tyle, że nie wiedziałam wtedy, że jestem aż tak odważna.

Wzięłam kredyt we frankach. 162 230, 88 CHF. Przy kursie 2,13. Na 45 lat. Sama.

Tak. Tak.

Auć. Tyle, że zabolało to dopiero…. w ósmym roku spłaty.

Napiszę teraz coś mało popularnego. Na pewno coś czego nie komunikują media (nie o takich przypadkach piszą jak mój). Boli nie z powodu wysokiej raty. Ta akurat nie jest dramatycznie większa od tego co płaciłam na samym początku.  Stać mnie na spłatę.

Kurs franka to w tej chwili 4,01 (za tyle mogę go dziś kupić w kantorze online). Przy niskich stopach procentowych, w racie kredytu nie robi to wielkiej różnicy. Daje się z tym żyć.

Ale z perspektywą spłaty kredytu do 74 roku mojego życia? Myhmmmm….. już nie bardzo. Czy w tym wieku będzie mnie stać na spłatę kredytu? Nie mam pojęcia. Z ZUS raczej nie spodziewam się wypasionej emerytury. Właściwie niczego się nie spodziewam.  Wiem na pewno, że nie chcę tak ryzykować. Kredyt sam w sobie nie jest niczym fajnym. A jak dołożymy to tego jeszcze ryzyko walutowe, to już jesteśmy ugotowani.

Paradoksalnie nie uświadomiłabym sobie tego tak dobitnie, gdyby nie decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego. Bank zrezygnował z obrony minimalnego kursu wymiany EUR/CHF powyżej bariery 1,20. To było 15 stycznia 2015 r.

W efekcie kurs skoczył z 3,57 do 4,16 (kurs średni NBP).

Te 4,16 to nie było takie oczywiste. Bo wskaźniki tego dnia latały jak opętane i sięgały wyższych pułapów.

Dokładnie pamiętam, jak serce podeszło mi wtedy do gardła. Nie było to miłe. Nie było to komfortowe. I poczułam się bardzo bezsilna. Do 14 stycznia 2015 kurs franka sukcesywnie szedł do góry. Ale działo się to właśnie powoli. Równoważone przez spadające oprocentowanie (LIBOR), to było do przełknięcia. Teraz po prostu „od tak” poszybował do góry. Bo ktoś podjął decyzję. Tego dnia dotarło do mnie, że jestem w pułapce, w której moje możliwości ruchu są praktycznie żadne.

I tak nastąpiła nieprzyjemna pobudka.

Reklamy

One thought on “Moje Franki. Pobudka!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s